Leave Your Message
Kategorie wiadomości
Aktualności wyróżnione

Judith Som, 82 lata, właśnie przebiegła swój 21. maraton w Nowym Jorku i ma kilka rad, którymi chce się podzielić

2024-11-11

hjdge1.jpg

(CNN-)— 82-letnia Judith Som po prostu nie może i nie chce przestać pędzić przez swoje ulubione miasto.
Jej pasja do biegania (i mierzenia czasu) narodziła się 48 lat temu.
Kiedy Som miała 34 lata, przyjaciele z lokalnego klubu fitness przekonali ją, aby zamieniła swoje zwykłe treningi rowerowe na bieżnię. Po dokonaniu tej zmiany, była uzależniona.
W miniony weekend Som została najstarszą kobietą, która ukończyła maraton TCS New York City Marathon, przekraczając linię mety w czasie ośmiu godzin, 39 minut i 39 sekund.
Był to jej 21. start w tym słynnym na całym świecie biegu.
„Po osiągnięciu czegoś takiego naprawdę masz poczucie celu i pewność, że możesz zrobić niemal wszystko, czego zapragniesz” – powiedziała CNN.
Ukończenie 26,2-milowej wędrówki w każdym wieku jest nie lada wyczynem, a Som w tym roku poczuł to palące pragnienie.
Jednak ta osiemdziesięciolatka to zdeterminowana biegaczka, która nie pozwala, aby wymagający teren trasy – obejmujący pięć mostów i kilka niespodziewanych wzniesień – ją spowolnił.

hjdge2.jpg

Pokonywanie przeciwności losu

Dla Som słynny nowojorski maraton to coś więcej niż tylko wyścig – to powrót do domu. Podczas gdy inne maratony mogą mieć swój własny, unikalny urok, Som pozostaje głęboko wierna swoim korzeniom.
„To Nowy Jork, kochanie” – powiedziała. „Nie biegłam w żadnym innym maratonie. To mój dom”.
To właśnie kolejna grupa wsparcia przekonała Som, by wyniosła swoją pasję na nowy poziom.
Cztery dekady temu, biegnąc wzdłuż East River, poznała innych biegaczy, którzy zachęcili ją do zapisania się na swój pierwszy maraton nowojorski w 1982 roku.
Ale na kilka dni przed wyścigiem Som została odsunięta na boczny tor z powodu ciężkiego zapalenia płuc i nie mogła wziąć udziału w zawodach. To była druzgocąca porażka – ale nie taka, która mogłaby ją powstrzymać.
W następnym roku Som był bardziej zdeterminowany niż kiedykolwiek wcześniej, mimo że pogoda w dniu wyścigu nie sprzyjała mu i przez cały czas trwania zawodów bezlitośnie padał deszcz.
Kiedy Som zobaczyła męża na trasie, zapytała: „No i jak tam?”
Bez chwili wahania odpowiedziała: „To do bani”.
Pomimo dyskomfortu nie zamierzała się poddać.
„Dokończę to, nie martw się” – powiedziała mu.
I dokładnie to zrobiła, kończąc swój pierwszy maraton w nieco ponad cztery godziny.
Maraton 2024 przyniósł własne wyzwania. Około 19 mili Som zaczęła odczuwać silny ból biodra i myślała, że ​​może będzie musiała zrezygnować. Po zatrzymaniu się, aby porozmawiać z widzami wzdłuż trasy, jej ból nagle ustąpił, powiedziała, i ruszyła na linię mety ze swoją bliską przyjaciółką.

Siła społeczności

Choć przebiegnięcie 21 maratonów – łącznie ponad 550 mil – to niesamowite przeżycie – Som uwielbia biegać ze względu na społeczność, w której się znalazła.
Od lat jest dumnym członkiem Mercury Masters, nowojorskiego klubu biegowego dla kobiet po 50. roku życia. To właśnie koleżeństwo i wsparcie, jakie otrzymuje od innych biegaczek – a także od widzów na trasie – sprawiają, że wraca rok po roku.
Som wspomina: „W tym roku na trasie pojawiło się kilka znaków z napisem: »Dziś wszyscy jesteśmy rodziną«”.
„Ludzie pomagali (innym ludziom), a my przybijaliśmy piątki wszystkiemu, co się ruszało lub nie ruszało”.
Bieganie również było dla Som ratunkiem, zwłaszcza po śmierci jej męża kilka lat temu.
„Bieganie zmieniło moje życie” – powiedziała. „To ludzie, których poznałam, to, czego doświadczyłam, to, co czuję do siebie, to jest tak ważne”.
Som zachęca wszystkich, których zainspirowało jej niezwykłe osiągnięcie i którzy chcieliby pójść w jej ślady, aby zaczęli biegać powoli i słuchali swojego ciała.
„Stopniowo zwiększaj dystans, może biegaj z grupą lub weź udział w kursie treningowym. … Musisz mieć wytrzymałość i siłę, zanim to zrobisz” – powiedziała. „To długa droga. … A jeśli jesteś kontuzjowany, zatrzymaj się i uszanuj kontuzje”.
Nawet w wieku 82 lat determinacja Soma do kontynuowania biegania nie słabnie.
„Moja dziewczyna i ja przysięgaliśmy, że to był nasz ostatni raz” – powiedziała. „Ale zobaczyłam ją dzisiaj i powiedziałam: „Cóż, może”.
Spojrzeliśmy na siebie i zaśmialiśmy się, a potem ona powiedziała: „Prawdopodobnie zrobimy to jeszcze raz”.
Istnieje duże prawdopodobieństwo, że Som dołączy do wyścigu w 2025 roku, który w jej kalendarzu przypada na niedzielę 2 listopada.